Biuro prasowe

Kompleksowa opieka żywieniowa chorych na raka

12.4.2016

Od siedmiu miesięcy w krakowskim Centrum Radioterapii Amethyst prowadzone są otwarte wykłady z właściwego odżywiania dla pacjentów i ich rodzin. Jednym z ważnych elementów spotkań jest obalanie pokutujących powszechnie mitów dotyczących raka i diety, a także zwracanie uwagi na niebezpieczeństwo spadku masy ciała. Do tej pory w wykładach uczestniczyło już niemal 150 osób.

Otwarte spotkania dla pacjentów leczących się w Centrum oraz ich najbliższych organizowane są regularnie raz w miesiącu i zawsze cieszą się sporym zainteresowaniem. Prowadząca je specjalista dietetyk dr Dominika Mękal podkreśla, że właściwe odżywianie podczas leczenia onkologicznego i po jego zakończeniu odgrywa kluczową rolę. Chodzi przede wszystkim o dostarczanie organizmowi wszystkich istotnych składników odżywczych, ale również zapobieganie niedożywieniu, które utrudnia leczenie, prowadzi do powikłań i może być śmiertelnie niebezpieczne. – Tłumaczę, co jeść, a czego nie jeść w trakcie chemio- czy radioterapii, ale także jak się żywić po zakończeniu leczenia. Pacjenci bardzo często są zagubieni albo pytają o nowinki żywieniowe, tak więc jednocześnie muszę rozprawiać się z mitami, szkodliwymi dla chorych onkologicznie – podkreśla Dominika Mękal.

„Zagłodzić” raka

„Jedzenie żywi raka” i „Raka można zagłodzić” – to jeden z najbardziej niebezpiecznych mitów, które pojawiają się na spotkaniach z dietetykiem Centrum. Jak mówi dr Mękal, wynika on z błędnego przekonania, że skoro komórki nowotworowe (jak wszystkie inne komórki) czerpią energię z dostarczonego do organizmu pokarmu, należy je od tego odciąć. Ale w ten sposób nie „zagłodzimy” nowotworu, natomiast skutecznie zagłodzimy pozostałe zdrowe komórki. W efekcie do Centrum Radioterapii Amethyst trafiają osoby bardzo niedożywione, których stan utrudnia leczenie i gorzej rokuje - to mniej sił do walki z nowotworem, większe ryzyko infekcji oraz powikłań, a co za tym idzie, dłuższy pobyt chorego w szpitalu. Bywa i tak, że pacjenci próbują różnych diet polecanych przez znajomych lub znalezionych w internecie, często z opłakanym skutkiem.

- Tłumaczyłam na przykład żonie pacjenta, że tak modne ostatnio pestki moreli  nie są wskazane przez renomowane światowe organizacje zajmujące się żywieniem w onkologii. Nie ma żadnego medycznego potwierdzenia na to, że zwalczają raka, natomiast mogą wywoływać zaburzenia jelitowe. Ostrożnie trzeba też podchodzić do popularnych diet warzywnych, np. diety Gersona. Często bywają one niedoborowe, tzn. wykluczają ważne substancje z pożywienia. Nie dostarczają osłabionemu organizmowi pacjenta wielu składników wprost niezbędnych do radzenia sobie ze skutkami choroby – zaznacza dr Mękal.

Szersza opieka po terapii

W realizowanym równolegle w Centrum Radioterapii Amethyst programie monitorowania odżywiania pacjentów każda z osób zakwalifikowanych do napromieniania jest ważona na początku oraz regularnie co tydzień. Chodzi o to, aby na bieżąco kontrolować wagę pacjenta i jak najszybciej wychwycić wszelkie niepokojące symptomy. Jeśli wartość BMI jest mniejsza niż 20,5, wtedy ta informacja zaznaczana jest w kwestionariuszu służącym do oceny ryzyka związanego ze stanem odżywiania oraz informowany jest o tym lekarz prowadzący, a chory kierowany jest na konsultację do dr Mękal. Przygotowuje ona zalecenia żywieniowe dla pacjenta w danym stanie oraz uwzględniając choroby towarzyszące, włącza suplementy diety i na bieżąco kontroluje odżywianie, podpowiadając, jak może on radzić sobie z problemami z jedzeniem podczas terapii.

Największy kłopot pojawia się wtedy, gdy chorzy nie potrafią sami jeść -  na przykład z powodu guza w przełyku  i jego napromieniania mają problem z przełykaniem. Gdy nie są w stanie sami spożywać pokarmu, wtedy trzeba kierować ich do zewnętrznej poradni leczenia żywieniowego, gdzie objęci będą żywieniem dojelitowym albo pozajelitowym (enteralnym). - Chcielibyśmy w przyszłości być obecni także i na tym etapie, tak aby pacjenci oprócz leczenia w poradni byli również objęci naszą kompleksową opieką, monitoringiem i wsparciem żywieniowym. To ważne, bo  wielu chorych po zakończeniu terapii w naszym ośrodku wraca do swojego środowiska i nie przestrzega zaleceń dietetycznych. Tymczasem nawet 50 proc. pacjentów zaraz po zakończeniu chemio- czy radioterapii ma wskazania do choćby krótkoterminowego żywienia enteralnego, aby zapobiec ryzyku spadku masy ciała  – mówi dietetyk Centrum.

« wróć do listy komunikatów prasowych