Naszym Zdaniem

Co to jest PR?

Co to jest PR?

To proste pytanie może wprawić w zakłopotanie, jak się okazuje, niejednego speca od public relations. Setki z nich na całym świecie starają się ukuć jak najbardziej adekwatną, wspólną dla wszystkich, ale też świeżą i pełną inwencji definicję tej nazwy. W latach 70. ubiegłego wieku tą sprawą zajęło się 30 agencji z całego świata, których przedstawiciele podpisali Deklarację Meksykańską przyjmującą jednolitą definicję PR. Okazuje się, że problemy z tym terminem są zdecydowanie szersze niż nasze polskie podwórko.


Niemniej brak polskiego odpowiednika dla nazwy public relations bywa zarówno kłopotliwy, jak mylący dla osób nie do końca zaznajomionych z marketingowo-biznesową nowomową. Zapewne właśnie kłopot z nazwą i definicją ułatwia publicystom i politykom zwalanie na PR wszelkich grzechów i zaniedbań. Czarny PR ( z rozumieniu polemistów - szkalowanie, oczernianie innych, manipulacja) to najczęściej ostatnio wymieniane określenie, choć z rzeczywistym zakresem prac agencji PR ma niewiele, albo wręcz nic wspólnego.

To czym w takim razie jest public relations? W prostym tłumaczeniu to stosunki społeczne, co po polsku nie ma wielkiej siły przekazu  i jasno pokazuje, dlaczego branża pozostaje przy terminie anglojęzycznym. Bo public relations to znacznie więcej niż kryje się w polskim określeniu „stosunki społeczne”. Public relations to relacje z otoczeniem, przekazywanie informacji, wzajemne kontakty, dobra reputacja, budowa zaufania i pozytywnego wizerunku.

Ze wszystkich uczonych definicji mnie osobiście najbardziej odpowiada prostotą ta napisana przez Sama Blacka: Public relations to sztuka i nauka osiągania harmonii z otoczeniem poprzez wzajemne porozumienie oparte na prawdziwej i pełnej informacji. Warto więc z całą mocą podkreślić, że public relations to zarządzanie rzetelną i prawdziwą informacją. Lubię również lapidarne rozróżnienie między reklamą a PR. Reklama jest tym, co firma mówi o sobie, a PR tym, co inni mówią o firmie.

Wbrew pozorom public relations nie jest dyscypliną bardzo młodą czy wręcz raczkującą w nowoczesnym biznesie. I wcale nie chodzi o sprawnych erudytów, którzy zgrabnymi woltami potrafią pokazać narzędzia PR u Marka Aureliusza czy Juliusza Cezara. Opierając się wyłącznie na faktach, należy stwierdzić, że bezapelacyjną kolebką PR są Stany Zjednoczone. Za kluczowy rok uznaje się 1829, gdy ówczesny prezydent Andrew Jackson zatrudnił Amosa Kendalla, pisarza i redaktora, pierwszego w historii twórcę przecieków do prasy. Pierwsza agencja PR – Publicity Bureau – rozpoczęła funkcjonowanie w 1900 roku w Bostonie.

Od tego czasu niemało w public relations się zadziało. Współcześni guru biznesu przykładają olbrzymią wagę do PR, reputacji i wizerunku marki.  Warren Buffet powiedział: Na swoją dobrą opinię musimy pracować 20 lat. Wystarczy 5 minut, by ją utracić.

Szalone przyspieszenie informacji wymaga wprowadzenia stałego nią zarządzania. Jedno wydanie Herald Tribune zawiera więcej informacji niż ktoś żyjący w średniowieczu otrzymywał podczas całego życia. W tej informacyjnej dżungli warto mieć przewodników, a najlepiej nadają się do tego fachowcy od public relations. Są oni w stanie rozeznać się w gąszczu mediów lokalnych, ogólnokrajowych i branżowych, wiedzą, jak prowadzić monitoring mediów, rozumieją zasady pojawiania się kolejnych portali i serwisów internetowych. Pomogą w stworzeniu wewnętrznej bazy wiedzy firmy, opracują program rozwoju komunikacji wewnętrznej, zorganizują konferencję prasową i napiszą przystępnym językiem najtrudniejsze nawet materiały.

Komunikacja, dbałość o wizerunek, zarządzanie informacją są ewidentnie elementami dziedziny nazwanej public relations. Bywają też elementami rzeczywistości biznesowej w firmach, które są  przekonane, że działań PR nie prowadzą. Promując świadome zarządzenie, warto nazwać działania PR i strategicznie je zaplanować. I w ten sposób dołączyć do najlepszych firm na świecie.

Przeczytaj kolejny artykul:
Świadomi pracownicy lubią świadomych pracodawców.

Przeczytaj poprzedni artykuł:
Podręczna inspiracja